Głęboka noc…

Nie wiem, co sprawia, że właśnie to noce działają na mnie jak muza, dzięki, której tu wciąż umieszczam zlepki myśli zaplątanych gdzieś w mojej podświadomości. Ostatnie chwile spędziłem daleko od Warszawy. Zatopiłem się w rozmyślaniach i przeżywaniu wszystkich nowych doświadczeń. Noce gdzieś na końcu Polski są inne niż tu w Warszawie.
Powrót. Uciekam w moją rzeczywistość, nawet nie zdawałem sobie sprawy jak ja ją bardzo lubię, lecz rzadko mam na nią czas.
Odkrywam, że w życiu jest mnóstwo rzeczy, które są niesprecyzowane. Szukamy miłości, lecz ta nie okazuje się powieścią z bajki, gdzie wszyscy są szczęśliwi. Miłość potrzebuje poświęceń i czasu. Dać siebie to inaczej poddać się woli innego człowieka, będąc zawsze wtedy, kiedy tego potrzebuje. Czy to jest niewolnictwo? Owszem, lecz wymaga niewolników. Lecz nie ma miłości gdzie istnieje Pan i niewolnik. Miłość jest wtedy, gdy łączą się w tym poddaństwie dwóch innych niewolników. Piękne? Możliwe, lecz rzadko spotykane. Dziś zrozumiałem, że na miłość trzeba zasłużyć. Ciężką pracą nad sobą i swoim sercem. Trzeba się nauczyć słyszeć te drobne szepty wydobywające się z ciepłej masy zwanej sercem.
Moje myśli to skarbnica chaotycznych myśli i odczuć. Czasem nawet jest mi trudno zdążyć przelać je na słowa pisane. Dziś pojawiły się w moich myślach dwie osoby. Jedna osobą już dobrze znana mojemu sercu i głowie. Gdy tylko pojawia się na horyzoncie, czuje spełnienie, uśmiech i ciepło. Nic się wtedy nie liczy. Chcę ją tylko słuchać i opisywać. To dziwne. Nie chce tego nazywać, może jedynie fascynacją lub może łaknieniem? Siedząc gdzieś w pewnej barowej piwniczce świat przestał się kręcić. W gęstwinach dymu tytoniowego rozmawialiśmy z ludźmi, a raczej my ze sobą. Dziwnie, raczej specyficznie. Odczułem ciepło, dawne, miłe. Dużo rzeczy się działo.

c.d.

„jest głęboka, ciemna noc. Leże w łóżku, a obok śpi ona…” Te słowa działają na mnie niezwykle mocno. Uświadamiam sobie ze swojej pozycji w tym świecie. Jestem jednym z szarych ludzi, o którym nie dowie się świat. Nie zmienię go swoją osobą. Będę egzystował, po prostu będę. Nic więcej. Żyje jednak dla tych paru osób, bez, których nie wyobrażam sobie, kim byłbym dalej.
Jest ciemno. Siedzę w pokoju. Głucha cisza. Słychać jedynie szum ciepłego wiatru, który równo, rytmicznie jest przecinany przez wiatrak chłodzący rozgrzane, a może przegrzane części w moim laptopie. Gorąco mu zapewne. Zamieniłbym się. Oddałbym cały chłód, który udało mi się zbudować w sercu. Patrząc tak w sufit myślę sobie czy będę potrafił się zagłębić dalej w sobie. Chwila, oddech spowalnia się, serce powolnie zwalnia tempo. Bicia stają się coraz bardziej wolne i wyrównane, jak by w wielkiej precyzyjnej machinie. Gdyby nie starość i śmierć to perpetuum mobile. Wyciszyłem się, dobiega do moich uszu każdy najdrobniejszy dźwięk w tym pomieszczeniu. Tykanie zegarka, szum wiatru przeciskający się szczeliną pod moim parapetem, usilnie próbujący powiększyć otwór by się nie męczyć. Czuje chłód. Od dłuższego czasu obiecuje sobie, że w końcu zbiorę się w sobie i ją załatam, lecz tłumacze się zawsze takimi błahymi sprawami jak, brak czasu. Co za kłamstwo. Leżąc osiągnąłem spokój wewnętrzny. Zaczynam analizować wszystko, co się wydarzyło, bez zbędnych uczuć. Chłodna teoretyka mistrzów koncentracji. Pierwsze ukucie.. Serce zabolało.. Kochana.. Czemu jesteś taka mi obca? Odeszłaś gdzieś w snach, a raczej niespełnionych marzeniach osoby, która za dużo myśli i wyolbrzymia. Lecz Ty teraz śpisz spokojnie, a ja nie sypiam. Śpiąc, nie śnie.. Dziwna analogia.
Kiedy Cię odnajdę powiesz mi?
Cisza. Gorsza od najbardziej naostrzonej pięknej białej broni. Ponieważ ostrze nie przeszyje Cię tak jak ból, rozrywanego serca. Wiesz, co? Chcę Cię w końcu znaleźć. Chce byś była przy mnie. Czy Cię znajdę? Czas pokaże. Nie łudzę się, spokojnie mistrzu chłodnej teoretyki. Osiągam stan poznania, nic więcej. Przecież to problem jak każdy inny, lecz nie boli zawsze tak samo jak każdy inny.

Zlepki, dwa połączenia. Powstałaś. Ty. Moja.

( Wszystkie prawa autorskie są zastrzeżone dla: Mateusz Rutecki )

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.