A jednak? Może? Nie?

Życie zaskakuje nas milionami sugestii i barw. Żyjemy, oddychamy, idziemy, pracujemy i się łudzimy, że to wszystko, co robimy ma jakiś głębszy sens. Prawda niestety jest o wiele gorsza… Nie rozwijamy się, nasz etap życia się skończył. Idziemy tylko do przodu by móc zbudować dom dla kolejnych, którzy jeszcze wtedy w błogiej swojej nieświadomości uważają, że cieszą się życie. Gdzie się podział sens? Synu? Został zakopany głęboko tato, ani Ty ani ja w naszym życiu się do niego nie dokopiemy… Rozterki wzrastają z godziny na godzinne, wszystko się kończy. Dlaczego w naszym życiu jest tak mało pięknych chwil? Musimy tyle cierpieć tylko po to by dalej cierpieć? Jaki to ma sens?
Tysiące pytań, na których tak naprawdę nikt nie jest w stanie w pełni odpowiedzieć. Zauważyłem, że przez nasze życie idziemy nawet nie zwracając uwagi, co tak naprawdę się dzieję koło niego. To jest najgorsze. Kiedy już w końcu uzmysłowimy sobie, „co się kurwa dzieje”, jest za późno. Dobrze, ale teraz już dobrze…
Swoją funkcję spełniłem czas na to by ktoś się mną zajął.. Więc wietrze proszę pomóż mi….

( Wszystkie prawa autorskie są zastrzeżone dla: Mateusz Rutecki )

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.